
LII: Klass – Nasza klasa po estońsku
październik 23, 2008Nasza Klasa 
Film ewidentnie szokujący. Nie spodziewałem się takiego finału, jednak pomimo takiej dawki negatywnych emocji zadałbym reżyserowi (albo scenarzyście) pytanie czy ten film można nazwać studium przemocy w szkole? Ja sądzę, że niestety nie. Już wyjaśniam.

Wadą filmu Ilmara Raaga jest widzenie w czerni i bieli, schematyczność i mimo wszystko – spłycenie psychologii postaci. Gdzie tu zostały postawione jakiekolwiek pytania? Jaka była przeszłość Joosepa? Dlaczego akurat on był szykanowany przez całą klasę?
Film został oparty na faktach. Wg mnie tym, który to wszystko opowiedział był był Kaspar, dlatego sądzę, iż jego broń jednak nie wypaliła. I do tej postaci mam chyba największy zarzut. Z początku nienawidził Joosepa, jak cała reszta klasy. Na jego zmianę wpłynęła jego dziewczyna. Obudziło się w nim nagle poczucie honoru, ale zauważcie, że tak naprawdę nie pomógł Joosepowi. Nie potrafił nawet złożyć sensownego zdania. Milczał. Chciał pomóc, ale kiedy co do czego przyszło zachował się, jakby nie był zdolny do czegokolwiek. To samo jego dziewczyna. Niesamowicie głupia, bez poczucia odpowiedzialności. To przecież przez nią Kaspar stanął za Joosepem. Dlaczego w takim razie nie próbowała coś z tym zrobić?
Inna sprawa; Kaspar to zdaje się być jakimś pechowcem – zawsze na oczach nauczycieli wygląda na winowajcę. Tu wymachuje krzesłem jak wariat a z drugiej strony nie potrafi się wytłumaczyć się ani dyrektorce ani własnej babci. Czy nie wydaje się Wam, że gdyby Kaspar faktycznie robił to, co uważał za słuszne, czyli pomagał Joosepowi nie doszłoby do takiego finału?

Postać Andersa – kupy się nie trzymała – na imprezie zachował się jak psychicznie chory człowiek – rzucił się na Kaspara, a kiedy przestraszył się wymachującego go wymachującego krzesłem krzyknął przerażony “Odbiło ci?!“.
Pomimo takiej realności daleko filmowi do rzeczywistości. Szkoda, że reżyser sprawił wrażenie kogoś, kto chciał pokazać okrucieństwo i zakończył ją krwawą jatką nie zadając pytania o motywy (choćby były puste). Postaci Kaspara i Thei poraziły mnie swoją głupotą. Ani jedno ani drugie nie było zdolne do pomocy sobie nawzajem ani komu innemu (Thea wykazała brak myślenia).
Postać Joosepa – cały film zastanawiałem się, czemu ten człowiek nie pokazuje po sobie chociażby odrobiny pewności siebie. Postać jego jako jedyna wypowiedziała prawdziwe słowa – “musisz pokazać, że potrafisz odeprzeć atak, inaczej zginiesz”. Święte słowa i szkoda, że reżyser nie pokazał nam dlaczego Joosep pogodził się z tym faktem. Dlaczego nie ryzykował? Dlaczego nikt nie odpowiedział na pytanie, czemu on nie chce się bronić? Wprawdzie padła odpowiedź “Bo takie są zasady”, jednak przez to film stawia kata w obronnym świetle. Zresztą, Joosep powiedział Kasparowi, że wytrzymał to, wytrzyma i do końca”. Nie wytrzymał. Ja się pytam reżysera – gdzie tu jest chociażby jedna postać, która jest po trochu zła, po trochu dobra? Nie ma. Mamy tylko dobrych i złych.
Cała ta klasa – grupa młodych ludzi, którzy dopuszczają się takich rzeczy. Postawy nauczycieli (z dyrektorem włącznie, z którego taki pedagog jak ze mnie papież) były tragiczne. Wiem, że to już nie te czasy, kiedy nauczyciel był respektowany, ale prawda jest taka, że ogromna wina leży po stronie szkoły. Spora wina leży po stronie rodziców, ale tez dlatego, że ofiara boi się mówić o problemie.
Nasza klasa jest filmem, który opowiada o skrajnych skrajnościach. Omija kwestie typu “Dlaczego?”. Wszystko z góry jest określone i tak trwa do końca. Wiem, że w życiu tak bywa, że kiedy dostajesz wpierdol to często nie wiesz, za co. Być może reżyserowi zależało na pokazie bezwzględnej nienawiści, ale przez to film stracił ten odcień realności. Reżyser jakby bał się powiedzieć więcej i skwitował to zdaniem “Oni są okrutni. Od urodzenia. Bez powodu. Cała klasa. Tak było jest i będzie”. Ja bym się pod takim zdaniem nie podpisał.

Na koniec powiem jeszcze jedno; kilka takich sytuacji jak Joosep mój kolega przeżył na własnej skórze, dlatego oglądałem ten film z przejęciem. Nieraz nachodziła go myśl, by podziurawić kilku typów karabinem. Pewnego dnia jeden taki paker zadał mu pytanie “Czemu Ty taki jesteś?”. Odpowiedział mu “Mam was wszystkich w dupie”. Nieraz dostał wpierdol za to, że po prostu chciał być normalny, ale w tej sytuacji koleś nic nie odpowiedział.
PS. Co za debil zmienił tytuł na Nasza Klasa ? Wiadomo, że marketing, ale to “nasza” w tytule brzmi porażając przyjemnie – zupełnie jak ie film.


Nie ma takiego czegoś jak fakty autentycznie, są po prostu fakty.
Film nie daje odpowiedzi “Dlaczego?”, bo wymaga od nas samych pewnych przemyśleń. Klasa wcale nie była zła według reżysera, było to widać przy paru scenach. Kiedy dochodziło do konkretnych sytuacji, jak ta gdy Joosef dostał partyzanta na klate to widać było strach w oczach nawet wspaniałego i śmiałego Andersa. Chodzi tu o pewien owczy pęd za liderem, który sam w gruncie rzeczy jest tylko nastolatkiem, który potrzebuje akceptacji.
Chodzi tu o pewien owczy pęd za liderem, który sam w gruncie rzeczy jest tylko nastolatkiem, który potrzebuje akceptacji.”
Momoka, w ten sposób każdego zbira można nazwać bezkarnym
. Anders nie potrzebował akceptacji, bo ją i tak miał. Akceptacji potrzebował ten bity, którego każdy miał gdzieś.
” Pomimo takiej realności daleko filmowi do rzeczywistości. Szkoda, że reżyser sprawił wrażenie kogoś, kto chciał pokazać okrucieństwo i zakończył ją krwawą jatką nie zadając pytania o motywy (choćby były puste). ”
puste?
czy uważasz, że takie szykanowanie, znęcanie się zarówno psychicznie jak i fizycznie to PUSTE MOTYWY?
ja oglądając ten film spodziewałam się takiego końca,
to oczywiste, że taka patologia musi źle wpłynąć na psychikę szykanowanego,
i wcale się nie dziwię, że wybrał taką drogę, by pokazać, że te gnoje są NICZYM.
oczywiście, że zabicie nie jest drogą wyjścia,
ale to także wina ojca, który kazał odeprzeć atak.
a to, że w głowie Josephaa zrodziła się taka myśl..
powtarzam gdyby nie te gnoje nie byłoby tego wszystkiego.
p,s czy ktoś ma jakieś informacje na temat tego co się wydarzyło po scenie końcowej? czy wszystko było na faktach? Czy Kaspar jest w więzieniu etc?
jeśli coś wiecie,piszcie!
I jeszcze jedno do twórcy tej recenzji,
czy uważasz, że naprawdę ten film nie odzwierciedla sytuacji jaka panuje w szkołach?
panuje.
i to nie w jednej.
i wiem to doskonale, i mogę się podpisać pod tymi słowami.
+ nauczyciele którzy mają w dupie szykanowanego ucznia, bo sami boją się o własne 4 litery.
Pytam! Skąd ta patologia? Gdzie rodzice?!
//..
byłabym zapomniała.
“Postać Joosefa – cały film zastanawiałem się, czemu ten człowiek nie pokazuje po sobie chociażby odrobiny pewności siebie.”
a jak ma pokazać pewność siebie jak jest tak gnojony?
Człowieku zastanów się co piszesz.
“czy uważasz, że takie szykanowanie, znęcanie się zarówno psychicznie jak i fizycznie to PUSTE MOTYWY?”
Luna, pokaż mi choć JEDEN MOTYW, dla którego Joosep został pobity. Zresztą sama piszesz, że:
“i wcale się nie dziwię, że wybrał taką drogę, by pokazać, że te gnoje są NICZYM.”
Powiedz mi teraz, czy wg Ciebie oni nadal mieli powód, by spuszczać mu lanie?
“a jak ma pokazać pewność siebie jak jest tak gnojony?”
Nie wiem, jak ci to dokładnie wytłumaczyć, ale po tym filmie niemal każdemu wydaje się, że w szkole dostaje się wpieprz tylko dla “jaj”. Otóż nie moja droga. Sam dostawałem po pysku za takie rzeczy jak – nazwisko, za to, że nie paliłem i nie piłem. “Nasza Klasa” pokazuje co się dzieje, ale tak naprawdę tu nie ma osądu – reżyser zachowuje się tak jak Ci oprawcy – nie pyta, dlaczego oni go biją (co mnie, jako widza – wkurwia) dodatkowo stawianie kata w pozycji takiego, który bije bez powodu jest Luna – brakiem zdolności do odpowiedzenia sobie na problem. Nie po to ludzie studiują pedagogikę, by na pytanie rodzic a “czemu moje dziecko zostało pobite” odpowiedzieli “bo tak mu się zachciało. bez powodu”. Luna, ZAWSZE są powody, nawet głupie, puste, ale SĄ.
Pomimo takiej realności daleko filmowi do rzeczywistości. Szkoda, że reżyser sprawił wrażenie kogoś, kto chciał pokazać okrucieństwo i zakończył ją krwawą jatką nie zadając pytania o motywy (choćby były puste).
-zrozumiałam to jako to, że to Joseep nie miał motywu by zrobić to oc zrobił w scenie końcowej, a ja uważam, że to jak go szykanowano było wystarczającym motywem.
nie wiem, może źle zrozumiałam ten kawałek,
napisałam tak jak to odebrałam.
i nie trzeba mówić w filmie dlaczego go biją
-to wiać na 1 rzut oka.
choćby w 1 scenie w grze w kosza.
gdzie Joseep wydaje się być ‘ciamajdą’ kimś kto czegoś nie umie, tak jak pozostała grupa..a to ‘wystarczający’ powód dla takiej patologi by kogoś zacząć nękać.
..i już wszystko wiadomo.
logika;)
i oczywiście, że nie mieli żadnego powodu z naszego punktu widzenia.
nie uważam, że mieli.
znowu źle zostało to zrozumiane tudzież odebrane.
dlatego nienawidzę wyrażać opinii na forach internetowych,
bo zawsze ktoś się z kimś nie rozumie do końca i wynika problem,o.
Cóz, fora ą po to, by dyskutować – przynajmniej nikt nikomu nie wejdzie w zdanie
.
Może ujmę to tak – filmu przecież nie gnoję, dałem mu 4/5 za to, że świetnie ukazał szkolny świat, ale jeden punkt odjąłem za brak OSĄDU przy tak poważnym temacie. Kompletnie dwie głupie postaci – Kaspar i jego dziewczyna. On chciał pomóc a nie potrafił się wybronić z tak banalnej rozmowy, jaką była ta z dyrektorką. Dziewczyna – przykład braku myślenia. Czemu nie ingerowała między chłopaków? I tu po raz kolejny wracam do zarzutu, że WSZYSCY są albo WYŁĄCZNIE źli i tępi albo dobrzy i niewinni. A w taki sposób to nikt nie musi się tłumaczyć, czemu pokazał to tak a inaczej.
Powiedz mi, czy każdą scenę, w której to Kaspar wyglądał na tego winnego nie była naciągana? Za KAŻDYM razem to on wyglądał na świra. Wiem, że life sucks, ale litość boską – że zły za każdym ma lepiej a dobry gorzej to jest nieco oklepane i nieprawdziwe. Anders choć raz mógł być przyłapany na tym, że bije Joseepa. Ale reżyser postanowił, że skoro taki z niego kawał skurwiela to niech jeszcze wygląda na świętą krowę.
“Nie ma takiego czegoś jak fakty autentycznie, są po prostu fakty.”
Dziękuję za uwagę, poprawione
.
hm.
nauczyciele doskonale wiedzieli co się dzieje.
a że Kaspar miał problemy w szkole jak to dyrektorka wspomniała, wszystko szło na niego, i uważam, że nawet gdyby Andersa przyłapali to zostałoby to tak ujęte że Kaspar byłby winny.
nie wiem nie chcę spekulować.
mnie przejął ten film.
i wiem, że takie coś jest prawdopodobne..
patologia no.
“nauczyciele doskonale wiedzieli co się dzieje” (B-Z-D-U-R-A
“uważam, że nawet gdyby Andersa przyłapali to zostałoby to tak ujęte że Kaspar byłby winny”
Luno, te dwa zdania wzajemnie się wykluczają xD…
Dlaczego w takim razie ŻADEN z nich nie chodzi po korytarzu, kiedy niszczą Joosefowi buta? Gdyby belfrzy wiedzieli, co się dzieje nikt by się nie pytał nikogo a na dywanie nie lądowałby najmniej winny, choć głupi (czyli Kaspar).
Tematyka filmu jest jest jak najbardziej prawdziwa, ale to, co się wokół niej dzieje, tj, zachowania bohaterów – trąci myszką. Sama wiesz, że to film oparty na faktach… Uważam, że pomimo wszystko Kaspar zrobił nieco “niedźwiedzią przysługę”. Joosep opowiadał, że chce zostać informatykiem. Kaspar pomagał mu przeciw jego woli. Trzeba UMIEĆ pomóc.
Mam więc kilka powodów, dla których twierdzę, że nie wszystko w tym filmie trzyma się kupy – sam to przeszedłem i szczerze mówiąc jeśli ktoś mi mówi, że nie mam w tym ani grama racji to tłumaczę sobie – Ty tego nie przeżyłeś na WŁASNEJ skórze. Poza tym – tu pokazali kogoś, kto się wstawił za ofiarą – tak naprawdę czegoś takiego nie ma.