
XCVIII: High School Musical 3
grudzień 23, 2008High School Musical 3: Ostatnia Klasa 
Zastanawia mnie, co by się stało, gdyby scenarzystom High School Musical dać w prezencie jakiś poradnik pisania scenariuszy a twórcy zdjęć podpowiedzieć, że to musical, który ma być wyświetlany w kinach a nie w domowym zaciszu (choćby to było 42 calowe kino domowe).

Trzecia część zapewne najgorszego musicalu świata swoją formą próbuje powiedzieć, że pretenduje do czegoś, co powinno swoim poziomem przewyższyć pozostałe dwie części HSM. Po obejrzeniu tego filmu jednak stwierdzam, że pomimo całego szumu wokół produkcji to kino/musical dla biednych. W słowie “biedny” zawarta jest ta część publiczności, dla której wystarczy, że bohater jest na ekranie, śpiewa popowe pioseneczki i nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

W filmie deszcz jest inteligentny, bo wie, kiedy ma padać.
To głupi film. Warstwa fabularna jest tak samo pusta, bezkompromisowa i banalna, że aż chce się wyjść podczas oglądania. Nudziłem się, bo odczuwałem, że wszystko to leci jak na taśmie produkcyjnej a dramatyzm gdzieś tam pali papierosa w oczekiwaniu na jego kolej. Zac Efron gra ciupkę lepiej niż poprzednio a Vanessa Hudgens niestety dalej trzyma się swojego poziomu polegającego na dwóch grymasach; uśmiech i “och, jak mi smutno”. Ashley Tisdale w tym porównaniu wypada najlepiej, ale szkoda, że gra taką idiotkę xP.
Co mi się zawsze nie podobało we wszystkich częściach to łączenie scen dialogowych i śpiewanych. Pod względem zdjęć niemal niczym się nie różnią; moim zdaniem twórcom chyba zabrakło wyobraźni. Musical powinien być widowiskowy – muzyka powinna współgrać razem z obrazem i tu jest tak, jakby operator zdjęć zasypiał, kiedy zaczynają śpiewać. Oczywiście użyto oklepanej zasady, że najlepsze pozostawia się na koniec. Znowu.

Wpierw będę złośliwa, potem mnie wyrolują, ale w końcu i tak będę hepi!
Każdy finał tej serii to wtórny, powtarzający się debilizm. Sharpay i jej sprytne plany; Zac, który wpada w ostatniej chwili a i tak śpiewa najlepiej, Gabriella, która nigdy nie uczy się tekstu, ale i tak wszystko pamięta. Ogólnie rzecz biorąc końcówki zawsze są wyjęte z dupy. Ani w nich sensu, ani logiki. Szkoda na ten kosmos słów xP. Nie wiem, co właściwie robiła w tym filmie dziewczyna, która grała pomocniczkę Sharpay. Jej postać to jakaś pomyłka jak ten cały film.
Podsumowując; ten film ma nawet szansę dostać Oscara (!), bowiem wszystkie 11 utworów pochodzących z soundtracku widnieje na liście do nominowanych. Oczywiście, konkurencja jest duża, ale pomimo wszystko dziw bierze, co szanowna Akademia traktuje jako wyznacznik w tej kategorii…
Trzecia odsłona High School Musical to film, który mógł sobie darować wycieczkę po kinach. Pomimo całej wystawności to musical biedny i momentami zanudzający. Cała trylogia trzyma ten sam marny poziom, jaki mają niedzielne programy w telewizji. Fenomen tego filmu jest dla mnie nadal taką zagadką jak cud przebrnięcia przez jego seans.
High School Musical 3: Ostatnia Klasa
FilmWeb | IMdB | Rotten Tomatoes
Zobacz również:
High School Musical
High School Musical 2

