
CIX: Transporter 3
styczeń 3, 2009Transporter 3 



Ludzie, co za lipa! Luc Besson najwyraźniej przenosi na ekran każdą bzdurę, jaką wymyśli. Trzecia część przygód przewoźnika Franka Martina (Jason Statham) to jeszcze większy kit niż jego poprzednik, który zasłynął sekwencją zdejmowania bomby z podwozia samochodu przy pomocy dźwigu (to trzeba zobaczyć, żeby się pośmiać.) Już wtedy wiedziałem, że ktoś kpi sobie z mojej inteligencji, ale najwyraźniej nie wziął sobie tego do serca i po raz kolejny zaserwował film akcji, gdzie fabuła to tylko pretekst do napieprzania się, ścigania i… szalonej jazdy rowerkiem.

Walka z niewidzialny gościem a to w powietrzu to czapka niewidka
O tak. Frank Martin począwszy od części trzeciej nabył nową zdolność – ekstremalną jazdę pożyczonym rowerem i robi to z taką skutecznością, że spokojnie dogania nim rozpędzone Audi. Inna zdolność to przejechanie na dwóch kołach pomiędzy rozpędzony tirami; jeżdżenie samochodem po dachu rozpędzonego pociągu; zabójcza marynarka Franka; Frank, który wg rudej paniusi nie umie wiązać poprawnie krawatów; mechanik jako specjalista od bomb z centrum informatycznym we własnym miejscu pracy i brak jakiejkolwiek dziury w ulicach całej Europy.

Fabuła i ta laska to powody, dla których można sobie odpuścić ten film
To tak jeszcze nie wszystko. Transporter 3 zaserwował nam chyba najbardziej wykurzającą postać kobiecą tego roku (Natalya Rudakowa). Co z tego, że ruda, co z tego, że ładna. Z chęcią bym ją wyrzucił z samochodu i na pewno drzwi automatycznie by się otworzyły (domena każdego filmu z pościgami
). Można jeszcze wspomnieć tandetną scenę “romantyczną” z nią i Frankiem . Dowiadujemy się jeszcze, że jeśli w danej chwili nie masz ochotę na seks z kobietą to musisz być gejem. Pouczające.
Opis fabuły prosty jak budowa cepa; terroryści stawiają ministrowi ochrony środowiska ultimatum – albo podpisze pakt na pozwolenie czegoś tam odpadami toksycznymi albo ryzykuje życie własnej córki. Pewnie Besson chciał mnie zaskoczyć, że to właśnie o Valentinę chodzi, ale co tam. Nie udał mu się ten zaskok. Teraz już wiemy, że córki ministrów są dziwne, skłonne do popijania wódki w terenie niezabudowanym i oferujące ledwo znanemu facetowi seks na zadupiu.

W lewo zwrot, przytup i odbicie! Brawo chłopaki, urodzeni z was tancerze!
Podsumowując; to kiepski film, w pewnej chwili nawet przysnąłem. Trzecia część Transportera jest głupia i nudna a patrzenie na nadnaturalne zdolności Franka zaczyna być męczące, bo co to za przyjemność z oglądania czegoś przewidywalnego do bólu. Wolę McCleane’a, który chociaż umie krwawić i od czasu do czasu zaklnie. Frank jest tak perfekcyjny, że aż nudny i trafił na rąbniętą laskę, której jedyną zaleta jest jej zaskakująca wiedza na temat europejskich restauracji.
Ach, jeszcze jedno. Jeśli oczekujesz pomocy od starego przyjaciela to po prostu wjedź mu samochodem przez ścianę do jego własnego domu. Najlepiej wtedy, kiedy siedzi na kanapie i ogląda TV. A nuż wstanie i nie przejedziesz go swoim audi, które możesz dogonić rowerem.
Transporter 3
FilmWeb | IMdB | Rotten Tomatoes


ostro usmiałem się…przy twojej recenzji…film faktycznie płytki…
zapomniałeś o jednym…Valentina łyka piguły i czuje się wolna jak ptak kiedy sika komuś na podłogę w sklepie po napiciu się vódki prosto z butelki… pozdro