
CXV: Eden Lake
styczeń 13, 2009Eden Lake 
Do recenzji tego filmu można użyć często cytowanego na forach Onetu czy WP cytatu “A gdzie byli rodzice?”. W kontekście Eden Lake to pytanie przysłoniły tak czarne chmury, iż należy pochwalić Brytyjczyków za nakręcenie najbardziej mocnego horrorru/thilleru roku. Tak trzymającego w napięciu filmu dawno nie oglądałem. Historia szarpie nerwy do ostatnich minut pozostawiając widzowi kilka trudnych pytań, które nie często padają po wyjściu z kina. Tym bardziej, kiedy mowa o horrorze.

Eden Lake to historia młodej pary, która postanawia się wybrać na wycieczkę nad jezioro nie wiedząc jeszcze, co ich czeka w wielkich zastępach lasu. Atmosfera robi się gęsta praktycznie już od pierwszych sekund filmu. Z pewnością wielka to zasługa zdjęć, które podpowiadają nam intuicyjnie, że coś groźnego wisi w powietrzu i jest nieuniknione. Jenny (Kelly Reilly) i Steve (James Fassbender) w czasie leniuchowania na plaży pod lasem trafiają na grupkę nastolatków, których zachowanie od razu ściąga uwagę i budzi niepokój. Ich teksty, spojrzenia, ruchy i towarzyszący im groźny pies sprawiają, że Jenny nie potrafi się uspokoić. Kiedy następnego ranka znika samochód i torba podróżna Steve natychmiast podejrzewa wspomnianą grupę. Rusza więc z Jenny na poszukiwanie zaginionych rzeczy i od tej chwili zaczyna się pełna napięcia gra o przetrwanie, gdzie główną rolę gra niezrozumiała nienawiść i przemoc. Atmosfera tak ciężka, że można siekierę zawiesić.

Cóż tu dużo opowiadać. Ta historia nie ma żadnych tajemnic. Reżyser nie bawi się jakąś chorą układankę. Podaje wydarzenia na tacy i właśnie to gołocizna miażdży. Mówię Wam, obejrzałem w życiu masę horrorów, większość nie była warta świeczki. Eden Lake to wyjątek. Do granicy arcydzieła brakuje mu naprawdę niewiele, bo w swoim gatunku jest niemal dziełem idealnym. Niektórych może zdziwić, że para nie uciekła, gdzie pieprz rośnie, ale zastanówcie się, czy kiedy dostajecie po pysku nie macie ochoty oddać?

James Watkins z pewnością wyrył sobie tym filmem nieco drogi do Hollywood. Film przemawia, szokuje, końcówka kopie jak cały film zresztą. Polecam. Przygotujcie się mocne wrażenia obdarte z hollywoodzkich schematów. Tu nacinanie skóry scyzorykiem bardziej przeraża niż odcinanie kończyn w Pile. To trzeba zobaczyć.
Co warte wspomnienia – Kelly Reilly to niesamowicie piękna kobieta. Ma charakterystyczną brytyjską urodę, cudowne oczy i świetnie gra.
Eden Lake
FilmWeb | IMdB | Rotten Tomatoes


Nie wiem czemu, ale po przeczytaniu opisu filmu nasunęły mi się skojarzenia z Silent Hillem (grą). No nie wiem czemu.
To ja ci od razu powiem, że EL ma niewiele wspólnego z SL
.
Bah – taki mój chory i zdziwaczały umysł.