A sądziłem, że obędzie się bez takich sztuczek. Sekwencja 004b okazała się nad wyraz wymagająca i nie da się jej nakręcić po ludzku bez użycia metody greenscreen. W The Movies nie ma bowiem sceny, w której jadą ulicą w jednym samochodzie trzy postaci. Ulica w filmie ma być trójwymiarowa a nie jako płasko wstawione tło.
Z pewnością taka metoda przedłuży nieco postprodukcję, ale grunt, że da się zrobić to takimi środkami, jakie posiadam a dokładniej jakie posiada mój dobry znajomy z The Movies Forum – Soniccc (pozdrawiam! xD). Nakręcę więc sceny z aktorami a potem odpowiednio do każdego ujęcie z ruchomym tłem.
Poniżej trzy ujęcia pochodzące z tej samej sceny. Pod nimi finalna kompozycja (pozbawiona filtrów i antyaliasingu, ponieważ screeny pochodzą z zrzutów ekranu a nie gotowego eksportu). Największym wyzwaniem jest tutaj odpowiednie ustawienie kąta i perspektywy kamery, tak by całość nie rozjeżdżała się. The Movies jako gra nie powala na kolana możliwościami, dla dlatego właśnie kręcenie w niej filmów jest wyzwaniem podobnym nieco do kręcenia filmuj aktorskiego. Na zasadzie, że jeśli odpowiednio się przyłożysz efekt okaże się zaskakująco dobry.
Próbne ujęcia wyglądają świetnie w gotowym eksporcie. Jeśli odpowiednio się do tego przyłożę efekt powinien przynieść oczekiwane rezultaty. Oczywiście nic by z tego nie wyszło, gdyby nie nieoceniona pomoc Soniccca xD.
Poprawiłem również sekwencję 004, co polegało na skróceniu ostatniego ujęcia i dodaniu jednego na miejsce tego skróconego. Po prostu takie wyjście dało lepszy efekt estetyczny. Lubię, kiedy każda sekunda na ekranie coś znaczy.

