Poetycznie (1)

Chyba napisałem dobry wiersz..

wszedłem do mieszkania
wyszedłem windą
to kładka mała była
nosiło w lewo, w prawo
to w inną
aż się zatrzymała

nagle konie pędem ruszyły
urwisko, drzewa, kręte ścieżki
szalik jak szubienica szyję zaciskał
a ja po prostu siedziałem
dopatrywałem w tym czegoś
lecz nie widowiska

oto wszyscy poginęli
siedzę cicho, śnieg prószy
nic prócz ciszy ucha nie łaskocze
nie w smak mi się uśmiechać
ale jakoś to znoszę

This entry was published on Styczeń 27, 2011 at 10:57 am and is filed under poezja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s